Arrow
Arrow
Ogłaszamy nazwiska [więcej]
Slider

Nagroda „Dzieło życia”

Posted by on Luty 23, 2016 in Blog | 0 comments

Nagroda „Dzieło życia”

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2016

Jan Kobuszewski – wyjątkowo lubiany przez publiczność, znakomity aktor teatralny i filmowy, artysta kabaretowy i wokalista, budujący z wrodzoną łatwością postaci charakterystyczne.

…długie toto, jak Don Kichot przynajmniej, chude toto, gęba pociągła i mizerna, nos orli niestety, uszy odstające, a do tego od dołu takie długie nogi, a od góry takie długie ręce. Czerwony Kapturek mógłby omdleć – tak Jan Kobuszewski opisał samego siebie („Śmiech jest jak grypa”, Sztandar Młodych nr 72, 25-27 marca 1978).

Urodził się w 1934 r. w Warszawie. Jest absolwentem Państwowej Szkoły Dramatycznej Teatru Lalek oraz Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończył w 1956 r. Choć kojarzony jest przede wszystkim z rolami komediowymi, w teatrze zaczynał jako odtwórca ról dramatycznych i klasycznych. Grał w warszawskich teatrach: Młodej Warszawy (1956–1957), Klasycznym (1957–1958), Polskim (1958–1964, 1969–1975), Wielkim (1964–1969) oraz Teatrze Nowym w Łodzi (1975–1976). Dopiero w 1976 roku związał się z Teatrem Kwadrat w Warszawie – sceną o charakterze komediowym. Potrafił grać z finezją i ironią, rozmachem i fantazją. Kiedy wychodził na scenę komediową spektakl nabierał tempa, werwy, humoru i dowcipu.

Swój niebywały talent rozbawiania publiczności realizował w kabaretach Dudek i Olgi Lipińskiej. Powiedzenia ze scenek z jego udziałem weszły do języka obiegowego, jak chociażby „wężykiem, wężykiem” ze skeczu „Ucz się Jasiu” o majstrze hydrauliku użerającym się z klientem.

Na szklanym ekranie pojawił się po raz pierwszy w 1955 r. i do dziś wystąpił w około dwóch tysiącach programów telewizyjnych. Był współgospodarzem (wraz z Janem Kociniakiem) pierwszego cyklicznego, satyrycznego programu telewizyjnego „Wielokropek”, który ukazywał się od 1963. Zagrał rolę tytułową w pierwszym polskim serialu telewizyjnym „Barbara i Jan” oraz Dziadka Jacka Marię Poszepszyńskiego w słuchowisku radiowym „Rodzina Poszepszyńskich”. Zajął się też narracją popularnego cyklicznego, humorystycznego programu telewizyjnego „Bajka dla dorosłych”. Współprowadził razem z Jerzym Petersburskim jr. program rozrywkowy „Macie, co chcecie”.

O jego młodości możemy przeczytać w książce „Humor w genach”, napisanej przez jego siostrę Hannę Zborowską z Kobuszewskich. W 2008 r. ukazał się wywiad-rzeka, przeprowadzony przez Roberta Mirosława Łukaszuka, zatytułowany „Jan Kobuszewski. Patrzę w przyszłość (i przeszłość) z uśmiechem i radością…”.

Aktor był wielokrotnie odznaczany, m.in.: Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury polskiej i osiągnięcia w pracy artystycznej. Odebrał też Odznakę Zasłużonego Działacza Kultury, oraz Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Jego dłoń odciśnięta została na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. Jest też m.in. laureatem Złotego ekranu i Superwiktora.

Jan Kobuszewski jest nie tylko jednym z najwybitniejszych naszych aktorów, ale należy również do aktorów wyjątkowo lubianych przez publiczność. Prawie całe swoje życie zawodowe związał z warszawskimi teatrami. Choć deklarował ostatnio, że chce się wycofać z pracy w teatrze, to mam nadzieję, że tego zamiaru mimo wszystko nie spełni. Nagroda „Dzieło życia” nie powinna być więc tylko uhonorowaniem całokształtu pracy Jana Kobuszewskiego, ale również symboliczną prośbą o dalszą jego obecność w naszym życiu. (Wojciech Majcherek, uzasadnienie wniosku)

 

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2015

Gierowski_dzielo_zycia_fot_ Waldemar_Andzelmweb

Stefan Gierowski – malarz i rysownik, wybitny przedstawiciel awangardy malarskiej,
klasyk polskiej nowoczesności, twórca „abstrakcji autonomicznej”

Bogactwo, a zarazem siła koloru, który emanuje z malarstwa Gierowskiego, wskazuje że posiadł wyjątkową zdolność świadomego widzenia. Tak jak istnieje słuch absolutny, tak predyspozycje wizualne Gierowskiego można nazwać absolutnym odczuwaniem najdrobniejszych niuansów barwnych. Oglądając jego obrazy, doznajemy niezwykłych odczuć. Uświadamiamy sobie, że tak zwane prawidłowe rozpoznawanie natury koloru jest zaledwie abecadłem wzrokowej orientacji. Właściwości energetyczne koloru, nawet niewielkich cząstek, składają się na strukturę barwną złożonego układu. Całość jest sumą części, czymś więcej niż zbiorem śmiałych pociągnięć pędzlem. (Janusz Zagrodzki)

Stefan Gierowski urodził się w 1925 roku w Częstochowie. W latach 1945-1948 studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach Zbigniewa Pronaszki i Karola Frycza oraz równolegle historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1949 roku zamieszkał w Warszawie. W latach 1956-1961 współpracował z Galerią Krzywe Koło. Od 1962 do 1996 roku prowadził działalność dydaktyczną
na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie pełnił funkcję dziekana Wydziału Malarstwa,
a w 1983 roku został wybrany na rektora-elekta, nie uzyskując aprobaty władz stanu wojennego.
Trzy lata później otrzymał tytuł profesora zwyczajnego. Dał się poznać, jako wybitny pedagog. Jego pracownia, z której wywodzi się wielu znakomitych malarzy, charakteryzowała się wyjątkowym intelektualnym klimatem. W latach osiemdziesiątych związany był z kręgiem „kultury niezależnej”.
Był członkiem Komitetu Organizacyjnego Kongresu Kultury Polskiej.

Uprawiał początkowo malarstwo figuratywne. W latach pięćdziesiątych wybiera jednak kierunek abstrakcyjny, który staje się głównym obszarem jego zainteresowań. Maluje abstrakcje typu informel, inspirowany sztuką postkonstruktywistyczną, choć nie da się jego obrazów w pełni zakwalifikować
do któregoś z tych stylów. Określa się go również mianem kontynuatora szkoły koloryzmu, dzięki wyszukanej grze faktur i kolorów. Najtrafniej jego twórczość scharakteryzował krytyk sztuki Aleksander Wojciechowski, nazywając ją „abstrakcją autonomiczną”. Swoje prace artysta nazywa „Obrazami”
i numeruje cyframi rzymskimi.

W latach sześćdziesiątych przybliżył się do kierunków wizualistycznych, widocznie kierując się
ku geometrycznej budowie obrazu. Zaczął przemawiać bardziej uproszczonym językiem, zawęził gamę kolorystyczną, a akcenty barwne rozkładał na krawędziach płótna. Obrazy stają się dynamiczne, budowane są rytmem linii prostych, kolistych lub eliptycznych, nakładających się na stopniowanie natężeń barwnych.

W latach siedemdziesiątych natomiast większą uwagę poświęcał wzajemnemu oddziaływaniu
pól barwnych. Porządkuje kompozycje płótna prawie wyłącznie gradacjami barwnymi, początkowo stosując pointylizm, a później przeciwstawiając sobie duże płaszczyzny o odmiennych tonacjach.

Lata osiemdziesiąte cechuje bardziej subiektywna, a nawet duchowa ekspresja malarska. Powstaje wtedy cykl „Malowanie Dziesięciorga Przykazań”. Są to barwne obrazy, pełne wibrujących plamek,
o kolorystyce czystej i dźwięcznej. W harmonię płócien artysta wkomponował gdzieniegdzie wyraźny dysonans, który w malarski sposób zdaje się symbolizować grzech. Za ten cykl Stefan Gierowski otrzymał w 1989 roku Nagrodę Komitetu Kultury Niezależnej „Solidarność.

Na początku lat dziewięćdziesiątych jego twórczość doceniło najmłodsze pokolenie artystów i krytyków. „Zauważyłem dość późno – komentuje Jan Michalski – iż lata osiemdziesiąte pozwoliły Gierowskiemu wypowiadać się w sposób bardziej subiektywny, by nie rzec, duchowy. (…) Moje ‘apagoge’ uzupełniło odkrycie jego dawnych prac – dopiero teraz zobaczyłem, że są po prostu cenne, że mają właściwy ciężar”. W najnowszych pracach artysta operuje podstawowymi kształtami geometrycznymi
i intensywnymi kolorami.

Stefan Gierowski jest laureatem Nagrody im. Jana Cybisa przyznawanej za całokształt twórczości (1980) oraz Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa (2005).
W 2005 roku odznaczony został Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

Gierowski zachęca do kreatywnego aktu widzenia, sugeruje przekroczenie granicy malarskiej realności, zaprasza do środka, do pełnej identyfikacji z przestrzenią barwną, do odnalezienia we wnętrzu samego siebie. Podróż w głąb obrazu, dotyk materii, jej gęstość, której towarzyszy światło przenikające poprzez unoszące się swobodnie drobiny koloru, staje się treścią barwnych opowiadań o radości życia, zagrożeniach, świetlistych sferach, pomarańczowym deszczu czy zielonych mgłach. (Janusz Zagrodzki)

Myśl o określeniu osobistego zapisu, alternatywnego sposobu przekazywania własnych odczuć, towarzyszy działaniom wielu twórców, ale tylko nielicznym, wśród których znalazł się Stefan Gierowski, udało się nadać jej przekonującą formę wizualną, tak, aby mogła zaistnieć, dowieść słuszności wyboru, trwać w naszej świadomości… (Janusz Zagrodzki)

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2014

Norwid_2014_laureat_Dzielo_zycia_Jerzy_Maksymiuk

Jerzy Maksymiuk – wyjątkowy pod względem wszechstronności muzycznych kompetencji polski dyrygent i kompozytor. Założyciel i wieloletni dyrektor Polskiej Orkiestry Kameralnej, którą doprowadził na szczyty perfekcji wykonawczej. Charyzmatyczny i niekonwencjonalny, wciąż wzbogacający swym talentem i entuzjazmem polską kulturę.

Urodził się w 1936 r. w Grodnie. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie, gdzie uzyskał trzy dyplomy: z kompozycji (1962) u Piotra Perkowskiego, pianistyki (1964) w klasie Jerzego Lefelda oraz dyrygentury (1969) pod kierunkiem Bogusława Madeya. Otrzymywał nagrody w ogólnopolskich konkursach we wszystkich trzech muzycznych specjalnościach.

Na początku lat 70. był dyrygentem w Teatrze Wielkim w Warszawie, który porzucił dla Warszawskiej Opery Kameralnej. Z orkiestry WOK wyłonił młodych muzyków i utworzył w 1972 r. Polską Orkiestrę Kameralną. Wkrótce wielu krytyków uznało ją za jedną z najlepszych orkiestr na świecie. Kierował nią przez dziesięć lat, koncertując na całym świecie w: Carnegie Hall, London Proms, Wiener Ferein i oczywiście w Polsce. Sukcesy odniesione podczas pierwszego tournée w 1977 r. zaowocowały kontraktem na nagrania płytowe w firmie EMI i licznymi występami z orkiestrami brytyjskimi. W 1984 r. została przekształcona w orkiestrę Sinfonia Varsovia. Maestro doprowadził orkiestrę na szczyty perfekcji wykonawczej i nadał jej niepowtarzalną indywidualność artystyczną. Zaproponował nową jakość stylistyczną i brzmieniową. Szczególną uwagę zwrócił na artykulację, przez co brzmienie orkiestry radykalnie odświeżył, nadał mu nadzwyczajną ruchliwość, przejrzystość i plastyczność. Zindywidualizował brzmienie zespołu: każdy instrument był w obrazie dźwiękowym ważny i miał swoją rolę do spełnienia. Zerwał z tradycyjnym frazowaniem wykształconym w epoce romantyzmu, zrewolucjonizował dynamikę. A przede wszystkim zaszokował szybkimi tempami, które doprowadził do granic możliwości. (Małgorzata Kosińska)

W 1973 r. Jerzy Maksymiuk podjął też współpracę z Wielką Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia, a w latach 1975-77 stanął na jej czele jako pierwszy dyrygent i kierownik artystyczny. Lata 1983-91 to okres owocnego szefowania BBC Scottish Symphony Orchestra, wielu koncertów i tournée z tym zespołem. W 1990 r. debiutował na koncertach BBC Proms w Royal Albert Hall w Londynie. Podjął też współpracę z English National Opera. Na swym koncie ma koncerty z tak znanymi orkiestrami jak: London Symphony Orchestra, London Philharmonic Orchestra, Philharmonia Orchestra, Orchestre National de France, Tokyo Metropolitan Symphony Orchestra. Koncertował też w kraju, często z wyróżnianą przez siebie Sinfonią Varsovią.

Nagrał około 100 płyt, spośród których wiele uhonorowanych zostało prestiżowymi nagrodami, m.in.: Wiener Floeten Uhr za interpretacje Mozarta z Polską Orkiestrą Kameralną (1982), Gramophone Award za „Best Concerto of the Year” (1992), Hyperionu za koncerty fortepianowe Medtnera. W Polsce wielokrotnie jego nagrania zdobywały „Fryderyka”, m.in. za nagrane z Sinfonią Varsovią albumy: „Witold Lutosławski”, z muzyką Henryka Mikołaja Góreckiego oraz „Karłowicz”.

Maestro zawsze propagował muzykę współczesną. Jest jednym z założycieli Polskiego Towarzystwa Muzyki Współczesnej. Brał m.in. udział w „Warszawskiej Jesieni” (dwie nagrody „Orfeusza”), a w różnych krajach dokonał prawykonań ok. 200 współczesnych utworów. W uznaniu tych zasług Strathclyde University w Glasgow uhonorował go tytułem Doktor off the Letters, a Elgar Society przyznało mu prestiżowy złoty medal za popularyzowanie muzyki Edwarda Elgara.

Jerzy Maksymiuk jest także kompozytorem. W swoim dorobku muzycznym posiada kompozycje symfoniczne, kameralne, balet, pieśni i muzykę filmową. Z tych kompozycji najbardziej ceni „Expront”, z muzyki filmowej – napisaną do „Sanatorium pod Klepsydrą” Wojciecha Hasa. W ostatnich latach, obfitujących w kompozycje, powstały m.in.: „A lonely Star over Be’er-Sheva” – utwór na kwintet, „Vivaldi w Bostonie” na orkiestrę smyczkową i kwartet smyczkowy, „Liście gdzieniegdzie spadające” na orkiestrę, klarnet i sopran. Skomponował też muzykę do niemego filmu „Mania” z Polą Negri, wykonywaną w 2012 r. na żywo wraz z prezentacją filmu w Londynie, Madrycie, Paryżu, Kijowie, Berlinie i Warszawie.

Maestro został odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Złotym Medalem „Gloria Artis”. Polskie Radio uhonorowało go Brylantową Batutą. Szczyci się także SuperWiktorem.

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2013

nagrody-norwida-2013-3

Julia Hartwig – wybitna poetka oraz tłumaczka literatury francuskiej i anglojęzycznej. Pisarka wszechstronna – autorka reportaży, książek dla dzieci, słuchowisk radiowych, monografii, ale przede wszystkim wielka dama polskiej poezji.

Urodziła się 1921 roku w Lublinie. Maturę zdała w 1939 roku. Podczas II wojny światowej była łączniczką AK, uczestniczką podziemnego życia kulturalnego. Studiowała polonistykę i romanistykę na Tajnym Uniwersytecie Warszawskim (1942-1944), później Uniwersytecie Warszawskim (1946) oraz Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1947-50 przebywała we Francji, gdzie była stypendystką rządu francuskiego i urzędniczką w dziale kulturalnym Ambasady Polskiej w Paryżu. Po powrocie z Francji zamieszkała w Warszawie i pisała słuchowiska dla Polskiego Radia. W 1970 roku, razem z mężem Arturem Międzyrzeckim, wyjechała do USA, aby uczestniczyć w International Writing Program, a następnie wykładać literaturę polską na amerykańskich uniwersytetach Drake w Iowa i nowojorskim Stony Brook. Prowadziła też wykłady na Uniwersytecie Ottawskim (1971) i Carleton (1973) w Kanadzie. W 1976 roku była sygnatariuszką „Memoriału 101” – wystąpienia polskich intelektualistów przeciwko zmianom konstytucji PRL. W 1979 roku ponownie przebywała w USA na zaproszenie Departamentu Stanu.

Swój pierwszy wiersz „W słońce” opublikowała w 1936 roku w gazetce szkolnej. Zadebiutowała w 1956 roku zbiorem wierszy „Pożegnanie”. Jej poezja i artykuły ukazywały się w: „Odrodzeniu”, „Nowej Kulturze”, „Świecie”, „Nowych Książkach”, „Poezji”, „Tygodniku Powszechnym”, „Twórczości”, „Kresach”, „NaGłos”, „Zeszytach Literackich”, „Odrze”, „Więzi”, „Kwartalniku Artystycznym”. Ostatnio wydała „Jasne niejasne” (2009), „Wiersze wybrane” (2010), „Gorzkie żale” i „Dziennik” (2011) oraz tomy korespondencji ze Zbigniewem Herbertem, Czesławem Miłoszem i Jerzym Turowiczem (2012). Jej utwory były tłumaczone na francuski, angielski, niemiecki, włoski, rosyjski, grecki, węgierski, fiński, litewski, serbski, holenderski i flamandzki.

Julia Hartwig jest również cenioną tłumaczką. Przełożyła na język polski twórczość takich pisarzy jak: Guillaume Apollinaire, Allen Ginsberg, Max Jacob, Blaise Cendrars, Pierre Reverdy, Marianne Moore czy William Carlos Williams. Wspólnie z Arturem Międzyrzeckim wydała „Antologię poezji amerykańskiej”. W jej wyborze i przekładach ukazała się pierwsza w Polsce antologia poetek amerykańskich „Dzikie brzoskwinie” (2004) oraz zbiór próz Henri Michaux „Seans z workiem” (2004).

Była członkiem Związku Literatów Polskich, Polskiego PEN-Clubu, NSZZ „Solidarność” (1986-91, członek Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechu Wałęsie), Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Od 2008 roku jest przewodniczącą jury Nagrody Mediów Publicznych w dziedzinie literatury pięknej „Cogito”. Poetka doczekała się dwóch filmów dokumentalnych o sobie – w 1995 roku „Julia Hartwig” w reżyserii Adama Kulika i w roku 2003 „Ułamki codzienności. Julia Hartwig” (scenariusz i realizacja: Elżbieta Rottermund). Jest honorowym obywatelem Lublina oraz laureatką Nagrody „Kamień”, przyznawanej podczas Lubelskiego Festiwalu „Miasto Poezji”. Otrzymała liczne nagrody, m.in.: Nagroda ZAiKS (1976), Nagroda Fondation d’Hautvilliers „Prix de Traduction” (Francja, 1978), Nagroda Polskiego PEN Clubu (1979, 1997), Nagroda Literacka im. Jurzykowskiego (USA, 1981), Thornton Wilder Prize (USA, 1986), Nagroda im. Georga Trakla (Austria, 1991), Nagroda Ministra Kultury za całokształt twórczości (2001), Nagroda Fundacji Władysława i Nelli Turzańskich (2004), Nagroda Wielka Fundacji Kultury, Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego (2009). Czterokrotnie nominowana do Nagrody Literackiej Nike.

Ktoś powiedział, że wiersz liryczny jest cząstką autobiografii, nawet jeżeli nic w nim nie ma z wyznań. Wiersze Julii Hartwig nie umiem czytać inaczej niż układając z nich autobiograficzną powieść. Osobą, która opowiada, jest kobieta z polskiej inteligencji, mająca za sobą doświadczenia lat wojny, dużo podróżująca, o znacznej wiedzy o sztuce, wyposażona w znajomość obcych języków, zadomowiona w trzech miastach: Warszawie, Paryżu i Nowym Jorku. Osoba ta jest też poetką, szukając określenia, wybrałbym przymiotnik: wykwintną. (Czesław Miłosz).

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2012

Norwid_2012_laureat_Dzielo_zycia_Andrzej_Łapicki

Andrzej Łapicki – aktor teatralny i filmowy, reżyser, pedagog, działacz społeczny

Trudno wyobrazić sobie polski teatr i polską kinematografię bez Niego. Zagrał ponad 200 ról w teatrze, filmie i telewizji, wyreżyserował przeszło 100 przedstawień. Obrońca tradycji, mistrz słowa i wielki artysta, którego kilkudziesięcioletnia obecność na scenach Warszawy zostawiła trwały ślad w historii polskiego teatru.

Urodził się 11 listopada 1924 r. w Rydze, ale przez prawie całe życie związany był z Warszawą. Uczestniczył w powstaniu warszawskim. Maturę zrobił w 1942 r. w ramach tajnego nauczania, a następnie kontynuował naukę w konspiracyjnym Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej. Brał również

udział w podziemnych przedstawieniach teatralnych. Dyplom uzyskał tuż po II wojnie światowej w Łodzi u Aleksandra Zelwerowicza. I tu, w Teatrze Wojska Polskiego, zadebiutował rolą Staszka w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego. Od roku 1949 związał swoje zawodowe życie z teatrami stołecznymi: Współczesnym, Dramatycznym, Narodowym i Polskim. W każdym z tych zespołów należał do grona najważniejszych aktorów. W latach 1995-99 pełnił także funkcję dyrektora artystycznego Teatru Polskiego. Najwięcej postaci zagrał jednak w Teatrze Polskiego Radia.

Aktorstwo Łapickiego to kolejne metamorfozy w stylu gry. Najpierw aparycja i osobisty urok „przypisały” go do ról młodych amantów. Potem był czas szwarccharakterów i wrogów klasowych, bo w socrealizmie postaci pozytywne obowiązywał inny kanon urody i kultury osobistej. Później nastąpiły okresy ironicznego dystansu wobec granych postaci, maestrii sztuki scenicznej konwersacji. Najważniejsza przemiana dokonała się w połowie lat 60. – aktor stał się wyrazicielem przeżyć, niepokojów i klęsk polskiego inteligenta „pokolenia Kolumbów” („Jezioro Bodeńskie” w Teatrze TV, „Sposób bycia” w Teatrze STS, film „Salto”). Suma tych doświadczeń i stale doskonalona perfekcja warsztatowa, dały syntezę – kunszt wielkiego mistrza sceny. W odbiorze widzów osiągnął to, co staje się udziałem tylko wybranych – wiarygodność.

W 1957 r. debiutował jako reżyser w „Uśmiechu Giocondy” Aldousa Huxleya, w warszawskim Teatrze Współczesnym. Zdecydował się na reżyserię (dyplom uzyskał w 1964 r.), bo – jak sam powtarzał – zrozumiał, że aktorstwo jest zawodem podporządkowanym. Jego inscenizacje były zawsze dyskretne, oparte na szacunku do literatury i aktora. Wystawiał przede wszystkim tak zwaną „małą klasykę”, na początku na Scenie Kameralnej Teatru Współczesnego, później w Teatrze Polskim. Wprowadził na nowo Fredrę na nasze sceny, ucząc słuchania i rozumienia wiersza.

W filmie Andrzej Łapicki zaczynał epizodyczną rolą w „Zakazanych piosenkach” Leonarda Buczkowskiego (1946). Mistrzowskie kreacje stworzył w filmach Tadeusza Konwickiego „Salto” i „Jak daleko stąd, jak blisko”. W latach 60. i 70. stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego ekranu, przyjmując role w filmach Andrzeja Wajdy, Jana Rybkowskiego, Tadeusza Konwickiego i Krzysztofa Zanussiego. Doskonale pamiętamy Laureata z takich filmów jak: „Wszystko na sprzedaż”, „Wesele”, „Pan Tadeusz” czy z serialu „Przygody pana Michała”.

Ważnym wątkiem biografii Andrzeja Łapickiego była pedagogika teatralna. Od 1953 r. wykładał w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza, w latach 1970-81 był dziekanem Wydziału Aktorskiego. W roku 1981, w pierwszych demokratycznych wyborach, został wybrany rektorem na jedną z najtrudniejszych – przypadającą na okres stanu wojennego – kadencji w historii wyższego szkolnictwa w Polsce. Uczelnią kierował jeszcze przez kolejną kadencję, a następnie w latach 1993-96. Dzięki Jego staraniom warszawska PWST uzyskała w 1996 r. status Akademii Teatralnej.

Andrzej Łapicki był niekwestionowanym autorytetem środowiska teatralnego. Od początku lat 80. działał w opozycji demokratycznej, należał do „Solidarności”. W latach 1989-91 był posłem na Sejm RP, a w latach 1989-96 prezesem ZASP-u.

Otrzymał wiele nagród za role teatralne i reżyserię. W 1994 r. wyróżniony został Super Wiktorem oraz Nagrodą Specjalną pisma „Teatr” za całokształt twórczości artystycznej. Odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1995) i Złotym Medalem Gloria Artis – Zasłużony Kulturze (2005).

Nagroda im. Cypriana Kamila Norwida „Dzieło życia” jest ostatnią nagrodą przyznaną Mu za życia. Bardzo ucieszyło Go to wyróżnienie. Odszedł, nie doczekawszy uroczystego momentu wręczenia.

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2011

Norwid_2011_laureat_Dzielo_zycia_Wieslaw_Michnikowski

Wiesław Michnikowski (ur. w 1922 r.) – jednym z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najskromniejszych ludzi sceny ostatniego stulecia.

Wiesław Michnikowski urodził się w Warszawie. W 1946 r. ukończył Szkołę Dramatyczną im. Karola Borowskiego w Lublinie, pierwszą po wojnie wyższą szkołę teatralną (pierwotnie nosiła nazwę Studia Dramatycznego). Trafił do niej jeszcze w trakcie pełnienia służby wojskowej. Po studiach grał w lubelskich teatrach, ale wkrótce wrócił do stolicy. Tu otrzymał angaż w Teatrze Komedia i Teatrze Polskim. W tym samym czasie (1950 r.) zadebiutował w filmie Leonarda Buczkowskiego „Pierwszy start”.

W swoich wypowiedziach często podkreśla, że u progu kariery aktorskiej miał szczęście zetknąć się z prawdziwymi gwiazdami przedwojennego kina – Aleksandrem Żabczyńskim czy Antonim Fertnerem.

Ukochanym teatrem Laureata, z którym związany był przez większość życia artystycznego, był Teatr Współczesny. Jego wieloletni dyrektor, Erwin Axer, tak mówił o młodym Michnikowskim: „Niewysoki, pełen słodyczy, chowa się przed wzrokiem obcych, ciemne oczy spoglądają z wyrzutem, a przy tym to chłopiec czysty i niewinny”. Obsadzał go we wszystkich sztukach Mrożka, poczynając od „Tanga” (w 1965 r.), a kończąc na „Wdowach” (w 1992 r.). Erwin Axer uważał, że Michnikowski „narodził się dla Mrożka”.

Laureat stworzył wiele innych znakomitych kreacji, zarówno w repertuarze klasycznym, jak i współczesnym. Również filmowych. Niestety twórcy filmowi nie potrafili w pełni wykorzystać jego talentu. Zagrał jednak wiele ról charakterystycznych m.in. w: ”Pierwszym starcie” L. Buczkowskiego, ”Godzinach nadziei” J. Rybkowskiego, ”150 na godzinę” W. Jakubowskiej, ”Gangsterach i filantropach” J. Hoffmana i E. Skórzewskiego, ”Warszawskiej Syrenie” T. Makarczyńskiego, ”Małżeństwie z rozsądku” i „Żonie dla Australijczyka” St. Barei, ”Hydrozagadce” A. Kondratiuka, ”Piekle i niebie” St. Różewicza, ”Upale” K. Kutza , ”Hallo, Szpicbródka” J. Gruzy czy obrazie ”Sześć dni z życia emeryta” E. Dziewońskiego. Dzisiejsze pokolenie z pewnością pamięta postać Jej Ekscelencji z „Seksmisji” J. Machulskiego i głos Papy Smerfa.

Mistrz piosenki aktorskiej, skeczu i monologu, człowiek o ogromnym uroku osobistym i poczuciu humoru doskonale realizował się na scenach kabaretowych, m.in. w kabarecie „Iluzjon” czy „Dudek”.

Występował też w radiowym „Podwieczorku przy mikrofonie”. Prawdziwą sławę przyniosły mu występy w telewizyjnym Kabarecie Starszych Panów. Piosenki „Wesołe jest życie staruszka”, „Addio pomidory” śpiewała cała Polska. Do dziś, jak mówi, pamięta teksty tamtych skeczów i piosenek.

Za swoją działalność artystyczną został uhonorowany szeregiem nagród: Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji (w latach 1961 i 1979), Ministra Kultury i Sztuki w dziedzinie teatru (1981 i 2001), Teatru Polskiego Radia „Splendor Splendorów” za kreacje radiowe (2006), nagrodą „Złotych Spinek” wręczoną podczas uroczystości „Telekamery 2003”, Medalem Osterwy z okazji 50-lecia pracy scenicznej (1996) oraz Nagrodą za Całokształt Twórczości na 8. Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku (2007). W 1979 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wiesio to jest facet, który wszystko umie, bo ma w sobie syntezę prawdy. Poza tym to fantastyczny kolega i prawdziwy, przedwojenny inteligent. (Edward Dziewoński)

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2010

Norwid_2010_laureat_Dzieło_zycia_Antoni_Wit

Antoni Wit (ur. w 1944) – dyrygent, dyrektor Filharmonii Narodowej w Warszawie

Antoni Wit urodził się w 1944 roku w Krakowie. Tu, w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, studiował Dyrygenturę u Henryka Czyża i Kompozycję u Krzysztofa Pendereckiego, równocześnie kończąc Wydział Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studia muzyczne pogłębiał w Paryżu u Nadii Boulanger, najważniejszej postaci w dziedzinie pedagogiki muzycznej XX wieku.

Drzwi do międzynarodowej kariery otworzyło artyście zdobycie II Nagrody na Międzynarodowym Konkursie Dyrygenckim im. Herberta von Karajana w Berlinie w 1971 roku. Dziś znajduje się w ścisłym gronie najwybitniejszych dyrygentów Europy.

Od blisko dekady Maestro związany jest z Mazowszem, piastując dwie ważne funkcję – Dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Narodowej oraz wykładowcy na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Jego studenci zdobywają najwyższe laury na polskich i międzynarodowych konkursach muzycznych i doskonale dają sobie radę na światowym „rynku dyrygenckim”.

Zanim osiadł na Mazowszu kierował zespołami: Filharmonii Pomorskiej, Orkiestry i Chóru Polskiego Radia i TV w Krakowie, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, Orquesta Filarmónica de Gran Canaria. Wszystkie pod jego batutą odniosły ogromne sukcesy podczas licznych tournée, występując w znaczących ośrodkach muzycznych świata. Przygotował setki niezwykle wartościowych koncertów, spośród których większość zasługuje na miano prawdziwych kreacji artystycznych.

Laureat, wraz z zespołem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach (wiodącą polską orkiestrą, istniejącą od 1935 r.) rozpoczął regularne nagrania płyt, rejestrowane koncerty telewizyjne, nagrania muzyki filmowej. Artysta dokonał wielu światowych prawykonań dzieł, m.in. Krzysztofa Pendereckiego („Lacrimosa”, „Agnus Dei”) czy Wojciecha Kilara (dedykowaną mu „September Symphony” oraz „Sinfonia de motu”) i wielu innych pierwszych wykonań w Polsce.

Domeną działalności Antoniego Wita jest muzyka symfoniczna, ale jako wielki artysta z łatwością odnosi sukcesy w innych dziedzinach muzyki, np. operowej. Przykładem może być wielki sukces przygotowanych przez Maestro premier „Cyrulika sewilskiego”, „Traviaty” i „Balu maskowego” dla Teatru Wielkiego, „Aidy” i „Konsula” dla teatru operowego w Malmö czy premiery „Halki”, opery wystawionej pod jego dyrekcją w Tokio i Trieście. W czerwcu 2005 roku z zespołem Filharmonii Narodowej i gościnnymi chórami nagrał VIII Symfonię Gustawa Mahlera. Płyta zyskała najwyższe oceny światowej krytyki, lokujące rejestrację tego dzieła wśród najlepszych w historii. Rok później artysta nagrał, wraz z orkiestrą Staatskapelle w Weimarze, znakomicie przyjętą w świecie płytę „Symfonia alpejska” Richarda Straussa.

Dorobek artystyczny Antoniego Wita ma wymiar historyczny – należy on do nielicznych z grona artystów na świecie, których płyty sprzedano w milionowych nakładach. Nagrał ponad sto pięćdziesiąt krążków i w łącznym nakładzie ponad 3 milionów egzemplarzy. W uznaniu za dokonania w dziedzinie fonografii otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia. Nie sposób wszystkich wymienić. Do tych najbardziej znanych należy zaliczyć Diapazon d’Or oraz Grand Prix du Disque de la Nouvelle Académie (1983) za nagranie kompletu koncertów fortepianowych Prokofiewa, sześciokrotną nominację do nagrody „Grammy”. Cztery razy otrzymał polskiego „Fryderyka”. Krytycy przyznali mu dwukrotnie „Orfeusza” za najlepsze wykonania utworów polskich, podczas Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”. Jest dyrygentem z „Diamentową Batutą”, nagrodą przyznawaną przez Polskie Radio „za wybitne kreacje artystyczne, rozsławianie muzyki polskiej w kraju i za granicą oraz przybliżanie jej milionom słuchaczy na całym świecie”. Odznaczony został również Oficerskim Krzyżem Orderu Zasługi dla Republiki Włoskiej, który otrzymał z rąk Prezydenta Włoch.

W ubiegłym roku portal muzyczny ClassicsToday wyróżnił dwie ostatnie płyty z kompletu nagrań dzieł Karola Szymanowskiego („Harnasie”, I i IV Symfonia). W opiniotwórczym brytyjskim przewodniku płytowym The Penguin Guide aż szesnaście jego nagrań uzyskało najwyższą ocenę. Prestiżowy brytyjski periodyk muzyczny „BBC Music Magazine” umieszcza dokonanie Antoniego Wita (płyta „Symfonia alpejska” Richarda Straussa) „w lidze Karajana”, doceniając dyrygenta za wielką wrażliwość i niuanse interpretacyjne. Maestro w styczniu tego roku otrzymał nagrodę Fundacji im. K. Szymanowskiego „za wybitne kreacje artystyczne rozsławiające muzykę Karola Szymanowskiego w kraju i na świecie”, a zwłaszcza nagrania dzieł symfonicznych i wokalno-orkiestrowych tego kompozytora.

Kiedy staję przed orkiestrą, zwłaszcza po raz pierwszy, staram się wzbudzić zaufanie do tego, co robię, pokazać, że znam się na rzeczy, że utwory, które gramy są mi bliskie czy wręcz je kocham. (Antoni Wit)

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2009

nagrody norwida 2009

Danuta Szaflarska (ur. w 1915 r.) – aktorka teatralna i filmowa

Tuż przed wybuchem wojny ukończyła słynny Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej. Grała całą okupację w Teatrze Polskim w Wilnie, a następnie w teatrze podziemnym i w teatrze frontowym AK. Potem były – Teatr Stary w Krakowie i Kameralny w Łodzi, który wraz z zespołem Erwina Axera, przeniósł się do Warszawy i zaistniał jako Teatr Współczesny. Następnie występowała w Teatrze Narodowym, a w latach 1966-85 na scenie Teatru Dramatycznego. Od lat gościnnie występuje, do dziś, na scenach niemal wszystkich teatrów warszawskich.

Gra zazwyczaj kobiety z „krwi i kości”, pełne życia, energii, emanujące kobiecością. Znakomicie czuje się zarówno w kostiumie z epoki, jak i w rolach współczesnych, w rolach komediowych i dramatycznych. Jej wszechstronność jest bezdyskusyjna. Ma na swoim koncie również role filmowe.

Danuta Szaflarska została pierwszą powojenną gwiazdą polskiego filmu, piękną i pełną wdzięku. Popularność przyniosły jej takie filmy jak „Zakazane piosenki” i „Skarb”. Od lat 60. jest stale obecna w polskich filmach, m.in. w tak znanych jak „Pan samochodzik i templariusze” czy „Dolina Issy”. Mimo upływu czasu jest wciąż czynna, niebywale pracowita. Ostatni sukces – film Doroty Kędzierzawskiej „Pora umierać” (2007 r.), w którym zagrała główną rolę, jest dowodem nieprzemijającego piękna postaci tej aktorki. Stworzyła w nim prawdziwą filmową kreację i za tę popisową rolę otrzymała nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Aktorka lubi naturalność i bezpośredniość, nie zamierza – jak sama twierdzi – tuszować swego sędziwego wieku. Nie zamierza również rezygnować z aktywności zawodowej, czego dowodem są ostatnie role teatralne i sukcesy filmowe.

Danusia zawsze była otwarta na życie. Ale dziś widać, że kiedy zajmuje się teatrem, to jest w tym cała prawda. Każda jej rola błyszczy jak kryształ. Praca z nią należy do największych przyjemności reżysera. Ona jest tym kamertonem, który pozwoli oceniać czystość gry całej orkiestry. (Erwin Axer)

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2008

Erwin_Axer_nagroda_Norwida_Dzieło_Życia_2008

Erwin Axer – reżyser, eseista, pedagog, założyciel i dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie. Postać nietuzinkowa, której wpływ na jakość polskiej sztuki teatralnej jest nieoceniony.

„Nie ma historii teatru bez Axera i Axer bez sceny także nie mógłby istnieć”. Urodzony w 1917 roku w Wiedniu, dzieciństwo i młodość spędził we Lwowie. Ukończył Wydział Sztuki Reżyserskiej w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej w Warszawie pod kierunkiem Leona Schillera w 1939 roku.

Debiutował jednoaktówką O’Neilla „Księżyc nad Karybami” na scenie Teatru Narodowego. Przed wojną zdążył jeszcze na tej scenie przygotować operę „Nędza uszczęśliwiona” Kamieńskiego, „Zwiastowanie” Claudela i „Pannę Julię” Strindberga. Przez pierwsze dwa lata wojny pracował jako reżyser i aktor w Polskim Teatrze Dramatycznym we Lwowie, przez dwa następne jako ślusarz. W 1942 roku, po aresztowaniu ojca, znanego adwokata, zamieszkał w Warszawie. Wziął udział w Powstaniu Warszawskim, a po jego zakończeniu, jako jeniec wojenny, trafił do stalagu, skąd został wysłany do kamieniołomów w górach Harzu.

Po wojnie objął dyrekcję Teatru Kameralnego Domu Żołnierza w Łodzi, przemianowanego, po przeniesieniu do Warszawy w 1949 roku, na Teatr Współczesny. Kierował nim do 1981 roku.

Od samego początku kariery reżyserskiej Laureat zawsze szanował publiczność. Starał się, by poziom wystawianych sztuk nie obrażał godności ani widzów, ani artystów, nawet w czasach stalinowskich, gdy z trudem trzeba było godzić się na kompromisy.

Po okresie socrealizmu wreszcie mógł powrócić do swoich zainteresowań. Wystawiał dramaty współczesne, ale również klasykę, m.in. „Kordiana” Juliusza Słowackiego, „Marię Stuart” Schillera, „Ifigenię w Taurydzie” Goethego. Teatr Współczesny zaproszono z „Kordianem” do Paryża. Na widowni zasiadł cały rząd Rzeczpospolitej na Uchodźstwie, a postacią centralną był generał Anders.

Teatr Współczesny, przez blisko 30 lat kierowany przez Erwina Axera, należy do nielicznych teatrów w Polsce od początku utrzymujących wysoki poziom artystyczny. W latach 60. i 70. stał się ulubioną sceną warszawskiej inteligencji, do dziś skupiającą wokół siebie wierną publiczność. Teatr ceniono za dobry smak, powściągliwą inscenizację, wierność literze dramatu, wartościowy repertuar i aktorskie rzemiosło. Był „oknem na świat”, prezentując najciekawsze dzieła nowej dramaturgii europejskiej i amerykańskiej. Każda premiera była wydarzeniem, a reżyserowali w nim, m.in.: Aleksander Bardini, Jerzy Kreczmar i oczywiście Laureat. Najsłynniejszymi i najważniejszymi osiągnięciami Jego reżyserii pozostaną – „Kariera Arturo Ui” (1962) Brechta z niepokojącą, groteskową rolą Łomnickiego, „Trzy siostry” Czechowa oraz legendarny spektakl „Tango” Sławomira Mrożka. Erwin Axer chętnie reżyserował Mrożka, „odnajdując w jego sztukach charakterystyczną dla siebie postawę intelektualną, sceptyczną i konsekwentną wobec absurdów historii i nowoczesnej kultury” – pisał Rafał Węgrzyniak. Z Mrożkiem prowadził też przez 40 lat ożywioną korespondencję.

Repertuar dobierany przez Erwina Axera opierał się na ambitnych, wymagających tekstach. Dzięki temu polska publiczność poznała dzieła i nazwiska takich zachodnich autorów jak: Wilder, Dürrenmatt, Frisch, Bond, Ionesco, Bernhard, Pinter. Laureat reżyserował często również za granicą, m.in. w: Amsterdamie, Berlinie, Düsseldorfie, Hamburgu, Leningradzie, Monachium, Nowym Jorku, Wiedniu czy Zurychu.

Jako reżyser słynął z niezwykłego wyczucia detali – jedną uwagą na temat ustawienia rąk, rekwizytu czy siły głosu potrafił zmienić sens roli i spektaklu. Teatr Axera nigdy nie był krzykliwy, medialny, podobnie jak jego reżyseria, której silną stroną było aktorstwo – nie nazbyt ekspresyjne, raczej pozwalające domyślać się wielorakich namiętności. Skupiał się przede wszystkim na sednie problemu zawartego w sztuce, na oddaniu tego, co odnajdywał między słowami. Nie stosował spektakularnych efektów specjalnych. Przeciwstawiał się widowiskowej wizji teatru monumentalnego.

Laureat przez 30 lat był pedagogiem, wykładowcą w warszawskiej PWST. Ukształtował kilkudziesięciu aktorów, kilkunastu reżyserów i wychował całe zastępy widzów. Do dziś, choć wycofał się z pracy reżysera, nadal wpływa na rzeczywistość teatralną poprzez swoje publikacje – szkice, eseje, a przede wszystkim kolejne tomy wspomnień „Ćwiczenia z pamięci”, w których utrwala obraz minionego świata. Tak zostaje zachowana ciągłość kulturowa, stąd bierze się tradycja i poczucie tożsamości narodowej.

Czas, w jakim żył, nie szczędził doświadczeń Laureatowi, a mimo to w jednym z wywiadów powiedział

…jestem zadowolony ze swojego życia. To duże szczęście, jeżeli człowiek może robić to, na co ma ochotę, jeżeli do tego otaczają go koledzy, których lubi i ceni.

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2007

Norwid gala 2007 Jan Ekier

Jan Ekier (ur. 1913 r.) – wybitna postać życia muzycznego naszego kraju ostatniego półwiecza – pianista, pedagog, kompozytor, muzykolog, redaktor naczelny Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina.

Nagrodzony za wieloletnią pracę twórczą i wkład, jaki wniósł do naszej spuścizny narodowej.

Jan Ekier urodził się 29 sierpnia 1913 roku w rodzinie muzyków: ojciec był kompozytorem muzyki tanecznej i teatralnej, siostra – pianistką i pedagogiem. Grał od najmłodszych lat. W 1932 roku rozpoczął studia muzyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim i kontynuował je w Konserwatorium Warszawskim na dwóch kierunkach: w klasie fortepianu u Zbigniewa Drzewickiego i kompozycji u Kazimierza Sikorskiego. Jego talent doceniono w 1937 r. – został jednym z laureatów III Konkursu Chopinowskiego. Zdążył odbyć pierwsze tourne artystyczne po Polsce i upowszechniać muzykę na prowincji, występując na koncertach urządzanych przez Organizację Ruchu Muzycznego. Okupacja nie przerwała Jego działalności muzycznej – koncertował podczas zakonspirowanych imprez patriotycznych, za co groziła kara śmierci.

Po zakończeniu wojny, podjął na nowo działalność artystyczną, rozwijając ją na kilku polach muzycznych: pianisty-wirtuoza, pedagoga (profesora fortepianu początkowo w Wyższej Szkole Muzycznej w Sopocie, a następnie w Warszawie), kompozytora, edytora literatury fortepianowej i badacza spuścizny Fryderyka Chopina.

Jako pianista koncertował we wszystkich filharmoniach krajowych, odbył kilka wojaży artystycznych po państwach europejskich, Ameryce Południowej i Japonii. Kilkakrotnie brał udział jako solista podczas tourne zagranicznych Orkiestry Filharmonii Narodowej w Warszawie. Wsławił się świetnymi interpretacjami obu Koncertów fortepianowych i utworów solowych Chopina, IV Symfonii koncertującej na fortepian z orkiestrą Karola Szymanowskiego, III Koncertu C-dur Prokofiewa i Koncertów Bacha. Jego grę znamionuje nienaganna technika, logika narracji muzycznej, przemyślana artykulacja, ekspresja wynikająca z treści utworu.

Jan Ekier skomponował wiele utworów muzycznych. Wśród nich są dzieła orkiestrowe (Suita góralska, Koncert fortepianowy), baletowe (Straszak, Tempo dnia), kameralne (Wariacje i fuga na kwartet smyczkowy), fortepianowe (Toccata, Kolorowe melodie, preludia, mazurki, kolędy i in.), wokalne (Pieśni walki podziemnej, Szturmówka), a także muzyka filmowa, w znacznym stopniu inspirowana folklorem polskim.

Wśród licznych zainteresowań muzycznych Jana Ekiera najważniejsza stała się działalność pedagogiczna. Przez lata cieszył się On opinią największego autorytetu pedagogicznego w zakresie gry fortepianowej w Polsce. Jako pedagog (do momentu przejścia na emeryturę w 2000 roku) wychował kilkunastu świetnych pianistów polskich i zagranicznych, studiujących w warszawskiej Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina oraz całą rzeszę muzyków korzystających z jego rozległej wiedzy, którą dzielił się na kursach mistrzowskich prowadzonych w Annecy, Hamburgu, Bonn, Kolonii, Darmstadcie, Mannheimie, Tokio i in. Wśród jego wychowanków byli również pianiści biorący udział w konkursach. Jan Ekier był jurorem kolejnych dziesięciu Konkursów Chopinowskich (od 1949 do 1995 roku) oraz kilkunastu konkursów międzynarodowych.

Z działalnością pedagogiczną wiąże się aktywność edytorska Profesora. Rozpoczął ją jako członek zespołu redakcyjnego „Biblioteki Pedagogicznej”, w której ukazywały się najpopularniejsze pozycje światowej literatury fortepianowej z przeznaczeniem do użytku w szkołach. W opracowaniach krytyczno-wykonawczych Jana Ekiera ukazały się drukiem dzieła Bacha (Inwencje, Suity francuskie, Suity angielskie, Koncert włoski, Fantazja chromatyczna) oraz kilkanaście zeszytów zawierających utwory fortepianowe kompozytorów polskich i obcych.

Od blisko piędziesięciu lat Jan Ekier jest redaktorem naczelnym Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina. Często podkreśla w swoich wypowiedziach, że troską redaktorów i edytorów Wydania Narodowego było, aby muzyka Chopina także i dziś wykonywana była zgodnie z jego zapisem, w oparciu o najbardziej wiarygodne źródła. Chopin był niezwykle wyczulony, jeśli chodzi o ścisłe odczytywanie zapisu jego kompozycji przez współczesnych mu pianistów, zwracał na to uwagę nawet Lisztowi. Wydanie to cieszy się wielkim uznaniem całego świata muzycznego, podkreśla znaczenie polskiej muzyki w Zjednoczonej Europie, jak również stanowi najlepszą wizytówkę dla polskiej kultury na świecie. W pełni zasługuje na miano pomnikowego wydawnictwa.

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2006

Norwid_laureat_Dzieło_życia_Tadeusz_Konwicki

Tadeusz Konwicki (ur. 1926 r.) – wybitny polski pisarz, reżyser, scenarzysta

Nagrodzony za wieloletnią pracę twórczą i wkład jaki wniósł do naszej spuścizny narodowej

Tadeusz Konwicki urodził się w 1926 roku w Nowej Wilejce, miejscowości położonej w pobliżu Wilna. Do szkoły uczęszczał w Wilnie, tam również zdał maturę, ale już na tajnych kompletach. Od 1944 roku, do końca wojny walczył w oddziale partyzanckim AK na Wileńszczyźnie. Po wojnie podjął studia na Wydziale Polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Swoją drogę twórczą rozpoczął jako reportażysta w tygodniku „Odrodzenie”. Wkrótce napisał swoją pierwszą powieść „Rojsty”, na publikację której czekał 8 lat. Podjął w niej temat partyzancki, opisany na podstawie własnych wojennych doświadczeń, ale niezgodnie z oczekiwaniami ówczesnej władzy.

Jak wielu, przez chwilę uwierzył w ideologię lat pięćdziesiątych – efektem pisarstwa tendencyjnego była m.in. powieść „Władza”. Szybko jednak zrozumiał swoją pomyłkę i podjął pierwsze próby prywatnych z nią porachunków.

„Dziura w niebie” to powieść, która rozpoczęła serię książek, w której pojawia się stale już w nich obecny klimat, to samo widzenie spraw ludzkich – rozpoznawalny styl twórczości.

W powieściach Tadeusza Konwickiego dostrzec można wpływ tradycji romantycznej. „Często zatarte są granice między jawą a snem, teraźniejszością a przeszłością, światem realnym i światem wyobraźni. Przedstawiana w nich życiowa filozofia jest katastroficzna, mówiąca o bezsensie istnienia, odżegnująca się od pociechy, jaką daje wiara w inny lepszy świat, a mimo to połączona z zachwytem nad urodą danego nam przełomu istnienia”.

Po podpisaniu w 1966 roku listu protestacyjnego w sprawie Leszka Kołakowskiego, Tadeusz Konwicki rozpoczął manifestację solidarności z ruchem opozycyjnym. Jego powieści, poddawane ostrej cenzurze, publikowano w drugim obiegu – w wydawnictwach „Nowa” i „Krąg”. Oficjalnie zaczęto je drukować dopiero po 1989 roku.

Nie ma w Polsce osoby, która nie słyszałaby o Tadeuszu Konwickim. Jego powieści są obowiązkowymi lekturami szkolnymi, a filmy, które reżyserował bądź pisał do nich scenariusze, przyciągały do kin tysiące widzów. Zakazane, wydawane w drugim obiegu powieści „Mała Apokalipsa” czy „Kompleks polski” były przekazywane między znajomymi, czytane z zapartym tchem.

Tadeusz Konwicki jest autorem dwudziestu powieści, tłumaczonych na wiele języków. Należą do nich m.in.: „Sennik współczesny” (1963), „Wniebowstąpienie” (1967), „Zwierzoczłekoupiór” (1968), „Nic albo nic” (1971), „Kronika wypadków miłosnych” (1974), „Kalendarz i klepsydra” (1976), „Podziemna rzeka, podziemne ptaki”(1987), „Nowy świat i okolice” (1986) czy „Czytadło” (1997).

Laureat jest również autorem scenariuszy znanych większości Polakom filmów: „Matka Joanna od aniołów”, „Faraon”, „Jowita”, „Austeria”, „Dolina Issy” czy „Kronika wypadków miłosnych”.

Pisarz–reżyser to rzadkość. Tadeusz Konwicki pierwszy film wyreżyserował w 1958 – „Ostatni dzień lata”. A potem były: „Zaduszki”, Chwila pokoju”, „Salto”, „Jak daleko stąd, jak blisko”, „Dolina Issy” oraz „Lawa” (opowieść o „Dziadach” Adama Mickiewicza).

Laureat odcisnął trwałe piętno na literaturze i kulturze Polski powojennej. Uznawany jest za wyraziciela dążeń, postaw, nadziei i wściekłości kilku pokoleń.

Laureat w kategorii „Dzieło życia” 2005

Norwid_impreza_2005_Adnrzej_Sadowski

Andrzej Sadowski – scenograf

Nagroda im. Cypriana Kamila Norwida „Dzieło życia” przyznana została profesorowi Andrzejowi Sadowskiemu za wszechstronną, ponad 50-letnią twórczość w dziedzinach sztuk plastycznych, muzyki i teatru.

Jego artystyczna podróż przez wieki w scenografii wyraża się nie tylko w materialnych elementach scenograficznych, odzwierciedlającymi epoki, z których pochodzą dzieła operowe, lecz także czerpie ducha utworów, zawartego w muzyce.

Andrzej Sadowski urodził się we Lwowie w 1925 roku, ale od zawsze związany był z Warszawą – brał udział w Powstaniu Warszawskim, był członkiem Armii Krajowej. Studia rozpoczął w Krakowie, na wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych, naukę kontynuował jednak w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie podjął studia związane ze scenografią.

Profesor Andrzej Sadowski może poszczycić się wieloletnią pracą pedagogiczną w swojej Alma Mater, w której do 2000 roku piastował stanowisko kierownika Katedry Scenografii. Wykształcił pokolenia znakomitych artystów, a prace dyplomowe Jego wychowanków są bardzo wysoko oceniane tak pod względem fachowym jak i artystycznym.

Profesor Andrzej Sadowski zrealizował ponad 400 projektów scenograficznych w teatrach operowych, dramatycznych oraz telewizyjnych w kraju i za granicą. Współpracował z teatrami: warszawskimi – Teatrem Ludowym, Teatrem Dramatycznym, Teatrem Ateneum, Teatrem Wielkim – teatrami katowickimi, poznańskimi, wrocławskimi i gdańskimi, a także z zagranicznymi, w Sofi, Hanowerze, Paryżu. Projektował scenografie do znanych, różnorodnych w tematyce i nastroju dramatów – Gombrowicza, Kafki, Szekspira, Bułhakowa, Brechta, Czechowa, Fredry.

Od 40 lat współpracuje z Warszawską Operą Kameralną, tworząc dekoracje, rekwizyty i kostiumy do oper zarówno współczesnych, jak i skomponowanych przed 400 laty. Wystarczy wymienić: „Don Pascale” Dionizettiego czy ostatnio – „Antygonę” Rudzińskiego, „Eugeniusza Oniegina” Czajkowskiego. Przede wszystkim jednak zaprojektował i zrealizował oprawy plastyczne do nieomal wszystkich oper Mozarta. Jego piękne i ciekawe scenografie znają melomanii w Stanach Zjednoczonych, Europie, Japonii, a nawet w gorącym Libanie. Z Warszawską Operą Kameralną objechał bowiem cały świat.

Miał również własne wystawy indywidualne (m.in. w Slavic Center, USA, 1975 r.), brał udział w wielu ekspozycjach polskiej scenografii w kraju i za granicą. Jest laureatem wielu nagród. W 2001 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.